Przeciwnowotworowe własności czosnku: co naprawdę wiemy
przez Maciej Skrzek · Opublikowano · Zaktualizowano
Czosnek pospolity (Allium sativum L.) ma w zielarskiej wyobraźni status rośliny niemal legendarnej. W opowieściach bywa „lekiem na wszystko”, w kuchni – przyprawą, która potrafi podnieść z talerza nawet najprostszą potrawę. A w laboratorium? Tam czosnek przestaje być mitem, a zaczyna być zestawem konkretnych cząsteczek – i właśnie one tłumaczą, dlaczego w badaniach epidemiologicznych i eksperymentalnych tak często pojawia się wątek jego potencjału przeciwnowotworowego.
Czosnek: roślina obronna, która broni też nas
W naturze czosnek nie produkuje związków siarki „dla naszego zdrowia”. Robi to przede wszystkim po to, by chronić cebulkę przed bakteriami i grzybami, a także zniechęcać zwierzęta swoim charakterystycznym zapachem i smakiem. To właśnie te organiczne pochodne siarki – obecne w olejku czosnkowym lub powstające po uszkodzeniu tkanki – są dziś najczęściej wskazywane jako źródło jego aktywności biologicznej (od przeciwbakteryjnej po przeciwutleniającą).
Co siedzi w ząbku: prosta chemia, która robi „wielkie rzeczy”
W świeżej cebulce czosnku dominują woda i węglowodany, a frakcja lotnych związków zapachowych to zaledwie ułamek procenta – i mimo to to właśnie ona decyduje o „mocy” czosnku. W opracowaniu przytoczono m.in. orientacyjny skład: woda ok. 63%, węglowodany ok. 28,6%, białka ok. 6,4%, a lotne związki zapachowe ok. 0,07%.
Najważniejsza historia zaczyna się jednak wtedy, gdy ząbek zostaje rozgnieciony lub posiekany. W czosnku obecna jest alliina (prekursor), a po naruszeniu tkanek uaktywnia się enzym alliinaza, który szybko przekształca alliinę w allicynę – związek odpowiedzialny za intensywny zapach i istotną część aktywności biologicznej. Potem allicyna dalej „pracuje” chemicznie, przechodząc w kolejne pochodne, m.in. różne sulfidy allilowe (np. disulfid diallilowy – DADS, trisulfid diallilowy – DATS) oraz ajoeny.
Warto podkreślić coś, co bywa pomijane w popularnych opisach: sposób uzyskania ekstraktu zmienia profil związków. Destylacja z parą wodną (poprzedzona gotowaniem) daje mieszaninę siarczków i wielosiarczków, ale taki olejek – choć ma właściwości przeciwutleniające – nie wykazuje już części działań przypisywanych świeżemu, rozdrobnionemu czosnkowi (np. przeciwdrobnoustrojowych czy przeciwzakrzepowych) w takim zakresie, jak produkty powstające bez „zabicia” enzymów temperaturą.
Dlaczego mówi się o działaniu przeciwnowotworowym
W przeglądzie opisano, że zarówno badania epidemiologiczne, jak i doświadczenia laboratoryjne wskazują na związek między dietą bogatą w czosnek a niższą zachorowalnością na niektóre nowotwory – szczególnie układu pokarmowego. W modelach doświadczalnych (in vitro i in vivo) obserwowano hamowanie proliferacji komórek nowotworowych oraz efekty chemoprewencyjne w odniesieniu do różnych kancerogenów i typów nowotworów (m.in. żołądka, wątroby, okrężnicy, sutka czy szyjki macicy w zależności od modelu).
To ważny moment: mówimy tu głównie o profilaktyce i mechanizmach biologicznych, a nie o „leczeniu czosnkiem” jako zamienniku terapii. Język badań jest precyzyjny: czosnek bywa czynnikiem wspierającym, modulującym procesy związane z kancerogenezą, a nie cudowną pigułką.
Mechanizmy: gdzie czosnek „dotyka” kancerogenezy
Autorzy opisują kilka głównych ścieżek, które mogą tłumaczyć obserwowane efekty.
Pierwsza dotyczy detoksykacji ksenobiotyków – czyli substancji obcych organizmowi, wśród których są także prekursory kancerogenów. W uproszczeniu: w fazie I (często z udziałem cytochromu P450) może dojść do aktywacji metabolicznej i powstania reaktywnych metabolitów, a w fazie II organizm próbuje je „zneutralizować” przez sprzęganie (np. z glutationem) i usuwanie. Część związków czosnku potrafi modulować te etapy: badania cytowane w tekście pokazują m.in. wzrost aktywności enzymów II fazy (takich jak S-transferaza glutationowa – GST i reduktaza chinonowa – QR) po podawaniu trisulfidu diallilowego (DATS) w modelu szczurzym, bez równoczesnej zmiany aktywności cytochromu P450 w tym konkretnym doświadczeniu. To może przekładać się na mniejsze uszkodzenia DNA w warunkach ekspozycji na toksyczne związki.
Druga ścieżka wiąże się z działaniem przeciwutleniającym. Część autorów przypisuje je bezpośrednio związkom pochodzącym z czosnku, inni wskazują, że kluczowe może być raczej pobudzanie endogennych enzymów antyoksydacyjnych, takich jak dysmutaza ponadtlenkowa (SOD), katalaza czy reduktaza glutationowa. Innymi słowy: czosnek może działać jak „instrukcja dla organizmu”, by wzmocnił własne systemy obrony przed stresem oksydacyjnym, który jest jednym z elementów sprzyjających uszkodzeniom komórkowym.
Trzecia – bardzo „komórkowa” – dotyczy hamowania proliferacji i uruchamiania apoptozy. W badaniach in vitro opisano, że związki siarkoorganiczne czosnku (zwłaszcza niektóre pochodne lipofilowe, jak DADS) mogą zwiększać stężenie jonów wapnia w komórkach nowotworowych, co jest sygnałem uruchamiającym kaskadę prowadzącą do zaprogramowanej śmierci komórki (z udziałem kaspaz). To już nie jest opowieść o „oczyszczaniu organizmu”, tylko o konkretnych przełącznikach biochemicznych.
W tekście wspomniano również o ajoenach: w eksperymentach in vitro i na modelach zwierzęcych obserwowano redukcję wzrostu guzów po zastosowaniu Z-ajoenu w określonych modelach nowotworowych.
Forma ma znaczenie: świeży, rozdrobniony, a może „ugotowany do ciszy”?
Jeśli z tego przeglądu miałaby zostać w głowie jedna praktyczna myśl, brzmiałaby: czosnek to nie tylko „co”, ale też „jak”. Enzymy i związki siarki są wrażliwe na warunki przygotowania. Autorzy zwracają uwagę, że ogrzewanie może osłabiać korzystne właściwości, a różne metody ekstrakcji dają różne profile związków aktywnych – od allicyny i jej pochodnych po mieszaniny siarczków powstające po destylacji z parą wodną.
To tłumaczy, dlaczego w badaniach spotyka się różne wyniki: porównuje się niekiedy zupełnie inne „czosnki” – choć wszystkie pochodzą z tej samej rośliny.
Co na to instytucje i dlaczego to wciąż temat otwarty
W podsumowaniu autorzy przypominają, że Narodowy Instytut Raka w USA (NCI) zaliczył czosnek do warzyw o wysokim potencjale przeciwnowotworowym, a w regulacjach pojawiają się też konkretne związki, takie jak DADS i S-allilocysteina (SAC). Wspomniano również o klasyfikacji DADS jako dodatku do żywności w europejskich zestawieniach substancji aromatyzujących.
Jednocześnie padają pytania, które dobrze brzmią również w zielniku: jaka forma podania daje „najwięcej sensu”, czy da się zachować aktywność bez intensywnego zapachu, jaki wpływ mają inne składniki czosnku (np. oligosacharydy) na efekt biologiczny. To nie są ozdobniki – to sygnał, że temat wciąż żyje i nie da się go zamknąć jednym sloganem.
Ziołowa puenta
Czosnek (Allium sativum L.) jest przykładem rośliny, w której tradycja spotyka się z chemią w sposób wyjątkowo czytelny. Ząbek rozgnieciony w moździerzu uruchamia reakcje, które w języku nauki opisuje się nazwami: alliina, alliinaza, allicyna, DADS, DATS, ajoeny. A dalej zaczyna się rozmowa o detoksykacji, stresie oksydacyjnym, cyklu komórkowym i apoptozie.
I może właśnie dlatego czosnek tak mocno trzyma się naszej kultury – bo jego „moc” nie jest wyłącznie legendą. Jest też biochemią, która po prostu pachnie.
Na koniec, po zielarsku i po ludzku: jeśli chorujesz przewlekle, jesteś w trakcie terapii onkologicznej lub przyjmujesz leki, traktuj czosnek jako element diety, nie jako leczenie – i omawiaj większe zmiany z lekarzem. Wiedza jest po to, by dodawać narzędzi, nie złudzeń.
Źródło: „Przeciwnowotworowe własności czosnku”, Postępy Fitoterapii 2/2008 (Czytelnia Medyczna BORGIS).

