Nadciśnienie tętnicze (ICD-10 „I10” lub „I15”)

W praktyce zielarskiej nadciśnienie rzadko bywa „samotne”. Często idzie w parze z napięciem nerwowym, gorszym snem, kołataniem serca i przeciążeniem bodźcami. Dlatego w lżejszych postaciach pracy nie zaczyna się wyłącznie od „zbicia liczb”, tylko od uspokojenia układu nerwowego, odciążenia naczyń i wsparcia krążenia – a równolegle od porządków w stylu życia. Poniżej zapisuję dwie mieszanki w układzie zielnikowym: jedna w formie mikstury nalewkowej, druga jako napar.


Mieszanka 1

Mikstura nasercowa i łagodnie obniżająca ciśnienie

To receptura „na wieczór” i na dni, kiedy serce bije szybciej, a głowa nie potrafi się wyciszyć. Działa jednocześnie tonizująco na krążenie i uspokajająco.

Skład (do wymieszania):
Nalewka (intrakt) głogowa – 10 ml
Nalewka rutowa lub nalewka arnikowa – 10 ml
Nalewka lub intrakt jemiołowy – 10 ml
Valeriana (nalewka lub intrakt) – 10 ml
Miód naturalny – 1 łyżka

Przygotowanie:
Wszystko dokładnie wymieszać i przelać do ciemnej buteleczki. Przed użyciem warto wstrząsnąć, bo miód lubi „osiąść”.

Sposób zażywania:
Najczęściej stosuje się 3–4 razy dziennie po 1 łyżeczce. W wersji „nocnej”, przy bezsenności i napięciu, można przyjąć przed snem 1 łyżkę.

Wskazania (zielnikowo):
Nadciśnienie (zwłaszcza łagodne), podniecenie nerwowe, lęk, bezsenność, nerwice, kołatanie serca. Pomocniczo bywa używana także przy dolegliwościach alergicznych i skórnych, gdy tłem jest stres i rozchwianie układu nerwowego.

Uwagi praktyczne i ostrożność:
To preparat alkoholowy – u dzieci nie podaje się go „tak samo jak dorosłym” bez rozsądnej korekty i zgody lekarza (w praktyce lepiej wybierać formy bezalkoholowe). Jemioła (Viscum album) i arnika (Arnica montana) mają swoje ograniczenia i nie są surowcami do samodzielnego „eksperymentowania” przy lekach kardiologicznych. Głóg (Crataegus) i waleriana mogą nasilać działanie części leków (uspokajających i kardiologicznych). Przy bardzo niskim ciśnieniu, ciąży, karmieniu piersią, zaburzeniach rytmu serca oraz w trakcie leczenia przeciwkrzepliwego – konieczna konsultacja.

Mieszanka 2

Napar „naczyniowy” do picia po jedzeniu

To receptura klasyczna: łączy zioła, które działają na napięcie naczyń, towarzyszące skurcze, „serce nerwowe” i wsparcie wydalania wody. Najlepiej sprawdza się jako spokojna, codzienna praca przez kilka tygodni.

Skład:
Ziele jemioły – 100,0
Ziele barwinka mniejszego – 50,0
Ziele serdecznika – 50,0
Liść ruty – 50,0
Koszyczek rumianku – 50,0
Kwiatostan głogu – 50,0
Liść poziomki – 50,0
Kłącze perzu – 50,0
Ziele skrzypu – 50,0

Przygotowanie i stosowanie:
Zioła dokładnie zmieszać. Wsypać 1 łyżeczkę mieszanki na szklankę wrzątku, naparzać pod przykryciem 20–30 minut, następnie przecedzić. Pić ciepłe 3 razy dziennie po jedzeniu.

Uwaga zielarska:
W tej mieszance są surowce wymagające rozwagi (jemioła, barwinek, ruta). Jeśli ktoś bierze leki na ciśnienie, leki nasercowe lub przeciwkrzepliwe – niech traktuje tę recepturę jako materiał do omówienia z lekarzem lub fitoterapeutą, a nie jako „zamiennik leczenia”.

 

Surowce roślinne (notatki zielnikowe)

Głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata, syn. Crataegus oxyacantha)
W zielniku głóg stoi na granicy między „sercem” a „naczyniami”. Flawonoidy sprzyjają rozkurczowi mięśni gładkich naczyń (zwłaszcza wieńcowych), co łagodnie zmniejsza opór obwodowy i może obniżać ciśnienie. Procyjanidyny wspierają pracę mięśnia sercowego: serce bije ekonomiczniej, a dłuższe przerwy między skurczami dają mu odpocząć. Stąd w praktyce – mniej ucisku, mniej duszności, lepsza tolerancja wysiłku i spokojniejszy „nastrój krążeniowy”.

Serdecznik pospolity (Leonurus cardiaca L.)
Ziele serdecznika (Leonuri cardiacae herba) łączy działanie uspokajające z łagodnym wpływem na ciśnienie i rytm. Jest jak ziołowy „hamulec” dla serca, które reaguje na emocje: kołatanie, uczucie ucisku w klatce, napięcie w brzuchu, skurcze przewodu pokarmowego. Dlatego tradycyjnie sięga się po niego w początkach nadciśnienia i w nerwicach sercowo-naczyniowych, szczególnie gdy tłem jest stres.

Oliwka europejska (Olea europaea L.)
Liść oliwny (Oleae europeae folium) ma długą historię użycia w kierunku „uspokojenia ciśnienia”, a współczesne badania potwierdzają, że związki obecne w liściach mogą wspierać prawidłowe ciśnienie i profil lipidowy. To przykład surowca, który łączy tradycję z nowszą fitoterapią.

Seler zwyczajny (Apium graveolens L.)
Seler (zwłaszcza naciowy) to nie tylko kuchnia. W badaniach wykazuje aktywność przeciwutleniającą i przeciwzapalną, bywa też opisywany jako roślina wspierająca naczynia i gospodarkę lipidową. W praktyce dietetycznej dobrze pasuje do „zielonego” modelu żywienia przy nadciśnieniu.

Czosnek pospolity (Allium sativum L.)
Czosnek w zielniku ma szerokie spektrum: wspiera krążenie, może łagodnie obniżać ciśnienie i działać przeciwmiażdżycowo poprzez wpływ na lipidy. Tradycyjnie mówi się, że „porządkuje krew” i wzmacnia serce, ale przy lekach przeciwkrzepliwych i przed zabiegami wymaga ostrożności – bo potrafi wzmocnić efekt rozrzedzający.

Dietoterapia

Ponad 80% osób z nadciśnieniem to pacjenci z postacią łagodną – i tu dieta, ruch oraz techniki relaksacyjne potrafią zrobić więcej niż niejeden się spodziewa. W praktyce najlepsze efekty daje połączenie trzech rzeczy: żywienia, codziennej aktywności (nawet umiarkowanej) oraz wyciszania układu nerwowego. Przy nadciśnieniu granicznym i łagodnym bywa to skuteczniejsze niż same leki, ale przy postaciach umiarkowanych i ciężkich – ryzyko jest zbyt duże, by rezygnować z farmakoterapii.

Najważniejszym celem dietetycznym pozostaje powrót do prawidłowej masy ciała, bo nadwaga podbija ciśnienie jak miech kowalski ogień. W starych opisach często wspomina się też o roli witaminy E jako „witamina sił życiowych”; dziś wiemy, że niedobory antyoksydantów i przewlekły stres oksydacyjny częściej towarzyszą osobom z nadciśnieniem. I tu pojawia się prosty wniosek: więcej warzyw i owoców zwykle działa w dobrą stronę, bo dostarczają antyoksydantów, potasu, magnezu i błonnika.

W praktyce talerz „przeciwnadciśnieniowy” często opiera się na szczypiorku, czosnku i liściach czosnku niedźwiedziego, na orzechach włoskich oraz oleju z nich tłoczonego, na otrębach owsianych (zwłaszcza frakcjach rozpuszczalnego błonnika), na rybach bogatych w kwasy omega-3 (łosoś, makrela, pstrąg tęczowy), na soku z selera naciowego i na zielonych warzywach liściastych, które wnoszą potas, wapń i magnez. Dobrze robią też pełne ziarna zbóż i rośliny strączkowe (błonnik, pektyny), a jeśli chodzi o „tarczę antyoksydacyjną” – produkty bogate w witaminę C (dzika róża, żurawina, cytrusy, brokuły, brukselka, papryka, pomidory) oraz źródła flawonoidów (aronia, owoc głogu, borówka czernica, czarna porzeczka, wiśnie, czerwone i czarne winogrona, a nawet czerwona fasola).

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *