Chmiel zwyczajny — Humulus lupulus L. w fitoterapii
przez Maciej Skrzek · Opublikowano · Zaktualizowano
Wprowadzenie
Chmiel zwyczajny, czyli Humulus lupulus L., większości osób kojarzy się przede wszystkim z browarnictwem. To skojarzenie jest słuszne, ale niepełne. Szyszki chmielowe, znane w zielarstwie jako Strobili Lupuli, od dawna były używane nie tylko jako surowiec nadający piwu gorycz i aromat, lecz także jako roślina wspierająca wyciszenie, sen, trawienie i łagodne napięcie nerwowe.
Chmiel należy do rodziny konopiowatych, dawniej określanej jako Cannabinaceae, dziś częściej jako Cannabaceae. Jest byliną dwupienną, co oznacza, że kwiaty męskie i żeńskie występują na osobnych roślinach. W zielarstwie największe znaczenie mają żeńskie kwiatostany, przypominające małe, zielonkawe szyszki. To właśnie na ich powierzchni znajdują się gruczołowe włoski wypełnione żółtawą, żywiczną substancją — lupuliną. W niej kryje się duża część charakterystycznego zapachu, goryczy i aktywności biologicznej chmielu.
W szyszkach chmielu występują między innymi kwasy goryczowe, czyli alfa-kwasy, zwane humulonami, oraz beta-kwasy, zwane lupulonami. Towarzyszą im olejki eteryczne, flawonoidy, polifenole, katechiny, garbniki i związki żywiczne. Współczesne badania szczególnie często opisują ksantohumol oraz 8-prenylonaryngeninę. Pierwszy z tych związków interesuje naukowców ze względu na właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i chemoprewencyjne obserwowane głównie w badaniach laboratoryjnych. Drugi należy do silniejszych fitoestrogenów roślinnych, dlatego chmiel pojawia się także w kontekście łagodzenia niektórych dolegliwości okresu menopauzy.
W domowym zielarstwie chmiel pozostaje jednak przede wszystkim rośliną wieczoru. Nie jest ziołem „do wszystkiego” ani surowcem, który warto pić bez przerwy. Ma wyraźny, gorzki smak, działa uspokajająco, a u osób wrażliwych może wywoływać senność. Najlepiej sprawdza się w mieszankach, gdzie jego gorycz i cięższy, żywiczny charakter równoważą rośliny łagodniejsze: melisa, rumianek, lawenda, kozłek czy męczennica.
Mieszanki z chmielem
Mieszanka wieczorna na spokojny sen
Najbardziej klasyczne zastosowanie chmielu dotyczy trudności z zasypianiem, zwłaszcza wtedy, gdy sen nie przychodzi z powodu napięcia, gonitwy myśli i przemęczenia. W zielnikach chmiel często występuje obok kozłka lekarskiego, melisy i lawendy. To połączenie jest logiczne: Humulus lupulus L. wnosi żywiczną gorycz i działanie wyciszające, Valeriana officinalis L. wspiera zasypianie, Melissa officinalis L. łagodzi napięcie nerwowe, a Lavandula angustifolia Mill. porządkuje zapach i nadaje mieszance spokojniejszy, bardziej wieczorny ton.
Do przygotowania mieszanki można użyć dwóch części liścia melisy lekarskiej, jednej części szyszek chmielu zwyczajnego, jednej części korzenia kozłka lekarskiego i połowy części kwiatu lawendy wąskolistnej. Jedna część oznacza tę samą miarkę, na przykład jedną łyżkę. Łyżkę gotowej mieszanki zalewa się szklanką wrzącej wody, przykrywa i odstawia na około piętnaście minut. Napar pije się ciepły, najlepiej trzydzieści do sześćdziesięciu minut przed snem.
Ta mieszanka nie powinna być łączona z alkoholem, lekami nasennymi ani silnymi lekami uspokajającymi bez konsultacji ze specjalistą. Po jej wypiciu nie należy prowadzić samochodu. W domowym stosowaniu wystarczy kilka wieczorów lub krótka kuracja trwająca do dwóch tygodni.
Mieszanka z chmielem i męczennicą na napięcie nerwowe
Gdy problemem nie jest tylko sam sen, ale również drażliwość, napięcie w ciągu dnia i uczucie wewnętrznego niepokoju, chmiel można zestawić z męczennicą cielistą. Passiflora incarnata L. jest rośliną często używaną w mieszankach uspokajających, zwłaszcza tam, gdzie napięcie ma charakter nerwowy, a organizm trudno „wyłączyć” po dniu pełnym bodźców.
W takiej mieszance dobrze sprawdzają się dwie części ziela męczennicy cielistej, dwie części liścia melisy lekarskiej, jedna część szyszek chmielu zwyczajnego i jedna część koszyczka rumianku lekarskiego, czyli Matricaria chamomilla L. lub Matricaria recutita L.. Rumianek łagodzi ostrość mieszanki, melisa wnosi cytrynowy aromat i delikatne działanie rozkurczowe, a chmiel wzmacnia jej wieczorny, wyciszający charakter.
Łyżkę mieszanki zalewa się szklanką wrzątku i parzy pod przykryciem przez piętnaście minut. Napar można pić raz dziennie późnym popołudniem albo wieczorem. Przy większej wrażliwości na zioła lepiej zacząć od połowy porcji. To mieszanka do krótkiego stosowania, nie do codziennego picia przez wiele miesięcy.
Mieszanka na nerwowy żołądek i trawienie pod wpływem stresu
Gorzki smak chmielu ma znaczenie nie tylko dla piwa. W zielarstwie gorycze od dawna stosowano przy osłabionym trawieniu, uczuciu ciężkości i braku apetytu. Chmiel nie jest typowym ziołem żołądkowym w takim sensie jak piołun czy goryczka, ale w małej ilości może być dodatkiem do mieszanek przeznaczonych dla osób, u których brzuch reaguje na napięcie.
Do takiego zestawu można połączyć dwie części liścia melisy lekarskiej, dwie części koszyczka rumianku lekarskiego, jedną część liścia mięty pieprzowej, czyli Mentha × piperita L., pół części owocu kminku zwyczajnego, czyli Carum carvi L., oraz pół części szyszek chmielu zwyczajnego. Chmiel jest tu dodatkiem, a nie głównym składnikiem. Ma wspierać trawienie i wyciszać napięcie, ale nie powinien zdominować mieszanki swoją goryczą.
Łyżkę mieszanki zalewa się szklanką wrzątku, parzy pod przykryciem około piętnastu minut i pije po posiłku, zwłaszcza wtedy, gdy ciężkość w żołądku łączy się ze stresem. Przy refluksie, silnej nadkwaśności lub chorobie wrzodowej warto zachować ostrożność, bo zioła aromatyczne i gorzkie u niektórych osób mogą nasilać dolegliwości.
Mieszanka dla kobiet w okresie menopauzy
Chmiel pojawia się w publikacjach fitoterapeutycznych również w kontekście menopauzy. Ma to związek z obecnością 8-prenylonaryngeniny, związku o aktywności fitoestrogennej. Nie oznacza to, że chmiel jest roślinnym odpowiednikiem terapii hormonalnej. Oznacza raczej, że u części kobiet może być składnikiem łagodnych mieszanek wspierających w okresie uderzeń gorąca, rozdrażnienia i pogorszenia snu.
W takiej mieszance można zestawić dwie części liścia melisy lekarskiej, jedną część szyszek chmielu zwyczajnego, jedną część ziela koniczyny łąkowej, czyli Trifolium pratense L., jedną część liścia szałwii lekarskiej, czyli Salvia officinalis L., i pół części ziela krwawnika pospolitego, czyli Achillea millefolium L.. Melisa i chmiel wspierają wieczorne wyciszenie, szałwia jest tradycyjnie używana przy nadmiernym poceniu, koniczyna wnosi własne fitoestrogeny, a krwawnik uzupełnia mieszankę w duchu dawnych ziół kobiecych.
Łyżeczkę mieszanki zalewa się szklanką wrzątku i parzy pod przykryciem przez piętnaście minut. Napar pije się raz dziennie, najlepiej wieczorem, przez dwa do trzech tygodni, obserwując reakcję organizmu. Ze względu na obecność fitoestrogenów tej mieszanki nie powinny stosować bez konsultacji kobiety z nowotworami hormonozależnymi, po takich nowotworach, przy endometriozie, w czasie terapii hormonalnej, a także w ciąży i podczas karmienia piersią.
Mieszanka kąpielowa z chmielem na wieczorne wyciszenie
Chmiel można stosować także zewnętrznie, szczególnie w kąpielach wieczornych. To dobra forma dla osób, które nie przepadają za gorzkim smakiem naparu, a lubią działanie zapachu i ciepłej wody. Kąpiel nie działa tak jak lek nasenny, ale może stać się prostym rytuałem zamykającym dzień.
Do kąpieli można przygotować napar z dwóch części ziela owsa zwyczajnego, czyli Avena sativa L., dwóch części liścia melisy lekarskiej, jednej części szyszek chmielu zwyczajnego i jednej części kwiatu lawendy wąskolistnej. Około cztery łyżki mieszanki zalewa się litrem wrzącej wody, przykrywa i odstawia na dwadzieścia minut. Po przecedzeniu napar wlewa się do wanny z ciepłą wodą. Kąpiel powinna trwać około piętnastu minut i najlepiej wykonać ją wieczorem.
Przy skłonności do alergii skórnych warto najpierw zrobić próbę na małym fragmencie skóry. Ziołowe kąpiele nie są przeznaczone na otwarte rany, silne stany zapalne skóry ani jako zamiennik leczenia dermatologicznego.
Mieszanka z chmielem na sen
W dawnym domowym zielarstwie chmiel trafiał nie tylko do naparów, ale też do małych poduszeczek zapachowych. Szyszki chmielowe mają charakterystyczny, ciężkawy, żywiczny aromat. Nie każdemu odpowiada, dlatego dobrze łączyć je z lawendą, melisą i rumiankiem.
Do bawełnianego woreczka można wsypać dwie części szyszek chmielu zwyczajnego, jedną część kwiatu lawendy wąskolistnej, jedną część liścia melisy lekarskiej i jedną część koszyczka rumianku lekarskiego. Woreczek kładzie się obok poduszki, a nie bezpośrednio pod twarzą. Co pewien czas trzeba go wymienić, ponieważ surowiec traci zapach i może chłonąć wilgoć.
To rozwiązanie jest delikatne, ale nie dla każdego. Osoby uczulone na rośliny, wrażliwe na intensywne zapachy albo mające astmę powinny zachować ostrożność.
Zewnętrzna mieszanka do przemywania skóry tłustej
W badaniach laboratoryjnych związki chmielu, zwłaszcza ksantohumol i lupulony, wykazywały aktywność wobec niektórych bakterii związanych ze zmianami trądzikowymi. Nie oznacza to, że napar z chmielu leczy trądzik. Można jednak wykorzystać chmiel jako składnik łagodnego, ziołowego przemywania skóry tłustej, szczególnie w połączeniu z rumiankiem i nagietkiem.
Do takiej mieszanki można użyć jednej części szyszek chmielu zwyczajnego, dwóch części koszyczka rumianku lekarskiego, jednej części kwiatu nagietka lekarskiego, czyli Calendula officinalis L., i pół części ziela tymianku pospolitego, czyli Thymus vulgaris L.. Łyżkę mieszanki zalewa się szklanką wrzątku, parzy piętnaście minut i odstawia do ostudzenia. Przecedzonym naparem można przemywać skórę raz dziennie, omijając okolice oczu.
Napar do przemywania trzeba przygotowywać świeży. Nie należy przechowywać go przez wiele dni w łazience ani stosować na sączące zmiany, rany i silne stany zapalne. Przy nasilonym trądziku potrzebna jest diagnostyka i leczenie, a zioła mogą być co najwyżej dodatkiem pielęgnacyjnym.
Jak stosować chmiel rozsądnie
Chmiel zwyczajny jest rośliną cenną, ale wymagającą umiaru. Najlepiej pasuje do mieszanek wieczornych, krótkich kuracji i domowych rytuałów wyciszających. Nie warto robić z niego codziennego napoju „na zapas”, bo jego działanie uspokajające i fitoestrogenne może nie być pożądane u wszystkich.
Ostrożność powinny zachować kobiety w ciąży i karmiące, dzieci, osoby przyjmujące leki uspokajające, nasenne, przeciwlękowe, przeciwdepresyjne lub hormonalne, a także osoby z chorobami hormonozależnymi. Chmiel może nasilać senność, dlatego nie powinno się go łączyć z alkoholem ani stosować przed prowadzeniem pojazdów. Jeżeli po chmielu pojawia się nadmierne przygnębienie, ból głowy, mdłości, wysypka albo uczucie ciężkości, trzeba go odstawić.
W zielarstwie najciekawsze jest to, że roślina znana z codzienności potrafi mieć drugie, mniej oczywiste oblicze. Chmiel jest właśnie taką rośliną. Z jednej strony surowiec browarniczy, z drugiej — gorzkie, żywiczne zioło wieczoru, które w małej ilości potrafi dobrze uzupełnić mieszanki na sen, napięcie i nerwowe trawienie.

