Marskość wątroby (ICD-10 „K71”) – leczenie ziołami

Marskość wątroby nie jest jedną chorobą z jedną przyczyną. To raczej finał długiego procesu: tkanka wątroby stopniowo bliznowacieje, narząd traci elastyczność i coraz trudniej radzi sobie z tym, co zwykle robi po cichu – metabolizuje, odtruwa, magazynuje, reguluje. W praktyce marskość często idzie w parze z obrzękami, żółtaczką, osłabieniem, bywa też, że pojawiają się powikłania związane z krążeniem w obrębie jamy brzusznej i krwawieniami.

Przyczyn może być kilka, ale najczęściej na pierwszym planie stoją: przewlekłe nadużywanie alkoholu oraz wirusowe zapalenia wątroby. Niezależnie od źródła problemu, marskość wymaga prowadzenia „dwutorowego”: leczenia specjalistycznego i uważnej, konsekwentnej higieny życia (w tym diety). I właśnie tu – jako wsparcie, nie zastępstwo – pojawia się miejsce na zioła.

W tradycji fitoterapeutycznej rośliny dobiera się tak, by odciążały wątrobę i drogi żółciowe, łagodziły stan zapalny, wspierały trawienie i pracę jelit, a czasem także wzmacniały naczynia. Trzeba jednak powiedzieć to wyraźnie: przy marskości nie ma „bezpiecznej samoleczniczej drogi na skróty”. Zioła potrafią być pomocne, ale potrafią też mocno wchodzić w interakcje z lekami i – użyte nieostrożnie – zaszkodzić.

 


Mieszanka 1 – sok warzywny na wsparcie w okresie osłabienia

Bierzemy równe ilości świeżych korzeni marchwi, ogórków i buraków ćwikłowych. Przepuszczamy przez maszynkę lub sokowirówkę i wyciskamy sok z miazgi. Najlepiej pić go świeżo, a jeśli trzeba – przechować w lodówce do 24 godzin (dłuższe przechowywanie to już kompromis witaminowy). W dawnych zaleceniach pojawia się też krótka sterylizacja w słoikach, ale wtedy część „żywej” wartości po prostu ucieka.

Zwyczajowo pije się po 1/2 szklanki dziennie, szczególnie zimą i wczesną wiosną. Jeśli smak jest zbyt „ziemisty”, bywał dosładzany miodem. Warto pamiętać o jakości surowca – im mniej chemii w uprawie, tym lepiej dla całej idei takiej kuracji.


Mieszanka 2 – odwar z owoców ostropestu

Tu wchodzi klasyk ochrony wątrobowej: ostropest plamisty (Silybum marianum).

Rozgniatamy 1/2–1 łyżeczki owoców, zalewamy 1 szklanką gorącej wody i powoli doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy łagodnie pod przykryciem 5–7 minut, potem odstawiamy na 15 minut i przecedzamy.

W tradycyjnym zapisie występują dwa sposoby użycia. Pierwszy – jako środek „przeciwkrwotoczny” – zakłada przyjmowanie co 1 godzinę po 1 łyżce. Drugi – jako wsparcie naczyń i wątroby – to 2 razy dziennie po 1/2 szklanki po jedzeniu. Czasem zaleca się dodać 10–20 kropli nalewki miętowej (Mentha piperita) lub dziurawcowej (Hypericum perforatum).

I tu konieczna kropka nad „i”: przy skłonności do krwawień, przy lekach przeciwkrzepliwych, przy nadciśnieniu wrotnym i żylakach przełyku – takie schematy trzeba omawiać z prowadzącym lekarzem, bo „przeciwkrwotocznie” w zielniku nie zawsze znaczy „bezpiecznie” w realnej marskości.


Mieszanka 3 – napar z rzepiku na trawienie i „żołądek”

Rzepik pospolity (Agrimonia eupatoria) to roślina, którą dawniej lubiano za porządkowanie trawienia i lekkie ściąganie.

Zalewamy 1–2 łyżki ziela 2 szklankami wrzątku, parzymy pod przykryciem 15 minut, następnie odstawiamy jeszcze na 15 minut i przecedzamy. Pije się 1/3–1/2 szklanki 2–3 razy dziennie, około pół godziny przed posiłkami.


Mieszanka 4 – żółciopędna i trawienna (z cykorią i lukrecją)

Mieszamy: po 50 g ziela pięciornika gęsiego (Potentilla anserina) i ziela szanty zwyczajnej (Marrubium vulgare) oraz po 25 g rzepiku (Agrimonia), krwawnika (Achillea millefolium), rumianku (Matricaria chamomilla), korzenia lukrecji (Glycyrrhiza glabra) i korzenia cykorii (Cichorium intybus).

2 łyżki mieszanki zalewamy 2 i 1/2 szklanki ciepłej wody i gotujemy łagodnie pod przykryciem 3 minuty. Odstawiamy na 10 minut, przecedzamy do termosu. Pije się 2/3 szklanki 3 razy dziennie, godzinę przed jedzeniem, jako wsparcie odpływu żółci i trawienia.


Mieszanka 5 – po wirusowym zapaleniu wątroby: przeciwzapalna i „odtruwająca”

Mieszamy po 25 g: kwiatów rumianku (Matricaria chamomilla), rozdrobnionej kory kruszyny (Frangula alnus), liści mięty pieprzowej (Mentha piperita), ziela drapacza lekarskiego, ziela dziurawca (Hypericum perforatum), ziela fiołka trójbarwnego (Viola tricolor) oraz ziela krwawnika (Achillea millefolium).

1 i 1/2 łyżki mieszanki zalewamy w termosie 1 i 1/2 szklanki wrzątku, zamykamy i odstawiamy na 1 godzinę. Pije się 2/3 szklanki rano na czczo i wieczorem przed snem.


Mieszanka 6 – uzupełniająca po WZW (z orzechem i nawłocią)

Mieszamy po 50 g: ziela szanty (Marrubium vulgare), liści orzecha włoskiego (Juglans regia) i ziela nawłoci (Solidago), a także po 25 g: liści szałwii (Salvia officinalis), kwiatów kocanki (Helichrysum arenarium), ziela uczepu trójdzielnego (Bidens tripartita), liści porzeczki czarnej (Ribes nigrum) oraz kwiatów krwawnika (Achillea millefolium) lub rumianku (Matricaria chamomilla).

Do termosu wsypujemy 2–3 łyżki ziół, zalewamy 2 i 1/2 szklanki wrzątku i odstawiamy na 1 godzinę. Pije się 2/3 szklanki 3 razy dziennie między posiłkami – w uzgodnieniu z lekarzem, jako wsparcie w okresie rekonwalescencji.


Mieszanka 7 – rekonwalescencja 3–4 miesiące po WZW

Mieszamy po 50 g: owoców róży (Rosa canina), liści mięty pieprzowej (Mentha piperita) i ziela bylicy pospolitej (Artemisia vulgaris) oraz po 25 g: ziela ostrożenia warzywnego, liści brzozy (Betula) i korzenia arcydzięgla (Angelica archangelica).

2 łyżki mieszanki zalewamy w termosie 2 szklankami wrzątku, przykrywamy i zostawiamy na 30 minut. Pije się 3–4 razy dziennie po 1/2 szklanki między posiłkami w początkowym okresie zdrowienia.


Mieszanka 8 – szeroka „wątrobowo-jelitowa” (mieszanka równych części)

Łączymy w równych proporcjach: kwiatostan kocanki (Helichrysum arenarium), liść pokrzywy (Urtica dioica), kłącze perzu, korzeń mniszka (Taraxacum officinale), ziele drapacza, korzeń omanu (Inula helenium), liść borówki czernicy (Vaccinium myrtillus), liść melisy (Melissa officinalis), korzeń cykorii (Cichorium intybus), liść brzozy (Betula) oraz korę kruszyny (Frangula alnus).

1 łyżkę stołową zalewamy szklanką wrzątku i zostawiamy pod przykryciem na 3 godziny. Następnie przecedzamy, podgrzewamy i wypijamy. Pije się 3 razy dziennie po szklance, około 20 minut przed posiłkiem.


Kilka zielnikowych uwag na marginesie (ważne)

Marskość wątroby to teren, na którym „więcej” nie znaczy „lepiej”. Jeśli pojawia się wodobrzusze, krwawienia z przewodu pokarmowego, splątanie, silne obrzęki, narastająca żółtaczka – to nie jest moment na eksperymenty. Zioła, zwłaszcza w mieszankach wieloskładnikowych, mogą zmieniać działanie leków, a przy chorobie wątroby organizm inaczej je metabolizuje.


Źródła

Role of plant crude drugs in treatment of liver diseases („Postępy Fitoterapii” 3/2007)
„Choroby wątroby trzustki i śledziony” – dr Wilhelm Pisek
„Zielnik klasztorny Ojców Bonifratrów”
Ożarowski A. – „Ziołolecznictwo”
„Ziołowe receptury na zdrowie” – E. Senderski


Informacja i bezpieczeństwo

Wpis ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stosuj ziół bez diagnostyki i bez konsultacji z lekarzem lub doświadczonym fitoterapeutą. Wiele surowców roślinnych ma silne działanie, może wchodzić w interakcje z lekami i z innymi ziołami, a niewłaściwe stosowanie bywa realnym zagrożeniem dla zdrowia – szczególnie w chorobach wątroby.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *