MIGRENA – gdy ból głowy wraca falami (ICD-10 „G43”)

 

Migrena to nie „zwykły ból głowy”, tylko napadowe dolegliwości, które potrafią wyłączyć człowieka z życia na kilka godzin, a czasem na parę dni. Klasycznie łączy się ją ze zmianami napięcia i średnicy części naczyń wewnątrz- i zewnątrzczaszkowych oraz z nadwrażliwością układu nerwowego. Częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, a poza bólem mogą pojawić się zawroty głowy, nudności, potliwość, bóle brzucha, a nawet biegunka.

W medycynie stosuje się rozmaite leki syntetyczne, a historycznie sięgano też po alkaloidy sporyszu (dziś to temat stricte „lekarski”, nie do domowych prób). W łagodniejszych epizodach część osób szuka wsparcia w metodach podobnych do tych używanych przy zwykłych bólach głowy – odpoczynku, ograniczeniu bodźców, regularnym śnie – oraz w roślinach o działaniu uspokajającym, rozkurczowym lub przeciwzapalnym.

Ważne: migrena bywa chorobą przewlekłą i wymaga diagnostyki. Jeśli pojawia się „najsilniejszy ból w życiu”, ból po urazie, z niedowładem, zaburzeniami mowy/widzenia, gorączką, sztywnością karku, omdleniami albo nagłą zmianą charakteru bólu – to nie jest temat do ziół, tylko pilnego kontaktu z lekarzem.


W dawnych opisach przewijają się klasyczne przetwory: odwar z owoców bzu czarnego (Sambucus nigra), sok z owoców bzu czarnego, odwar z kwiatów rumianku rzymskiego/rumianu szlachetnego (Chamaemelum nobile), napar z kwiatów rumianku pospolitego (Matricaria chamomilla / M. recutita). Są to formy „łagodne”, kojarzone bardziej ze wsparciem organizmu i wyciszeniem niż z natychmiastowym zniesieniem bólu.


ROŚLINY TRADYCYJNIE ŁĄCZONE Z ULGĄ W BÓLACH GŁOWY – ZE SZCZEGÓLNYM UWZGLĘDNIENIEM ZŁOCIENIA MARUNY

W zielarskich zestawieniach dotyczących bólów głowy i migreny powracają rośliny o profilu uspokajającym, rozkurczowym, przeciwzapalnym lub „kojącym”, które nie tyle „wyłączają ból” jak leki, ile u części osób pomagają złagodzić napięcie, ułatwić odpoczynek i wesprzeć organizm w czasie napadu. Wśród nich najczęściej wymienia się: dziurawiec (Hypericum perforatum), miętę (Mentha piperita), kasztanowca (Aesculus hippocastanum), arnikę (Arnica montana – wyłącznie zewnętrznie), bez czarny (Sambucus nigra), rumianek (Matricaria chamomilla / M. recutita), kozłek lekarski czyli walerianę (Valeriana officinalis), melisę (Melissa officinalis), pierwiosnek (Primula veris / P. elatior), chmiel (Humulus lupulus), jemiołę (Viscum album) oraz złocień marunę (Tanacetum parthenium; w starszych zapisach spotykany także jako Chrysanthemum parthenium). Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że działanie roślin zwykle bywa łagodniejsze i wolniejsze niż farmakoterapia – ich rola częściej wpisuje się w profilaktykę, regularność i wspomaganie niż w „szybką interwencję”.

Na tym tle szczególnie często wyodrębnia się złocień marunę, roślinę o długiej historii zainteresowania w kontekście migreny. W przekazach pojawia się już u Dioscoridesa (I w. n.e.), a w czasach nowożytnych wracała do łask wraz z próbami odtwarzania dawnych receptur oraz obserwacjami klinicznymi dotyczącymi bólów głowy. Opisywano jej zastosowanie pod różnymi postaciami: soku, naparu, wyciągu, a nawet żucia świeżych liści. W praktyce „zielnikowej” maruna bywa traktowana jako roślina bardziej „kierunkowa” dla migreny niż większość ziół uspokajających – choć nadal nie należy oczekiwać natychmiastowego efektu przeciwbólowego. Jak zawsze, ważna jest ostrożność: to nie jest ziele dla każdego (m.in. ciąża, problemy z krzepnięciem, interakcje z lekami), dlatego przy częstych napadach i/lub stałej farmakoterapii warto omówić jej stosowanie ze specjalistą.


RECEPTURY (z działu: tradycja i praktyka domowa)

Poniższe zapisy traktuj jak zielarski notatnik – inspirację i świadectwo praktyk. Przy migrenie, która nawraca, kluczowe jest znalezienie przyczyny/wyzwalaczy i bezpiecznego planu postępowania.

Receptura 1 – werbena

Łyżeczkę werbeny (najczęściej rozumianej jako werbena lekarska, Verbena officinalis) zalać szklanką wrzątku i odstawić pod przykryciem na ok. 15 minut. Pić ciepły napar (w dawnych poradach: między 11 a 13, ewentualnie dwa razy dziennie – około 11 i 17) przez 21 dni. To zapis w duchu „kuracji”, czyli regularności, a nie jednorazowego „pogotowia przeciwbólowego”.

Receptura 2 – kompres z liści kapusty

Przyłożyć 2–3 warstwy liści kapusty na miejsce bólu. W przekazach pojawia się też przykładanie okładów na okolicę wątroby lub dolną część brzucha – jako próba „szukania źródła migreny” w napięciach trzewnych. W praktyce najbezpieczniej traktować to jako zwykły, łagodny okład.

Receptura 3 – oman w winie (z ostrzeżeniem)

Ziele/korzeń omanu (Inula helenium) bywał macerowany w winie, a następnie stosowany po łyżce przed i po posiłkach do czasu poprawy; wspominano też nacieranie bolących miejsc. To zapis tradycyjny – oman potrafi podrażniać przewód pokarmowy, a alkohol jako nośnik nie jest dobrym pomysłem dla wielu osób. Tego typu receptury warto zostawić zielarzowi-klinicyście albo po prostu potraktować jako archiwum.

Receptura 4

W „Poradniku zielarskim” spotyka się mieszankę: po 100 g kwiatu rumianku (Matricaria chamomilla) i kwiatu lipy (Tilia cordata / T. platyphyllos) oraz po 50 g liścia melisy (Melissa officinalis), ziela dziurawca (Hypericum perforatum), liścia mięty pieprzowej (Mentha × piperita), ziela jemioły (Viscum album) i ziela nostrzyku (Melilotus officinalis). Jednorazowo 1–2 łyżeczki na szklankę wrzątku; po ok. 20 minutach przecedzić i wypić rano oraz wieczorem.

Receptura 5

Kora kruszyny (Cortex Frangulae),
korzeń kozłka lekarskiego (Radix Valerianae),
ziele rzepiku (Herba Agrimoniae),
ziele melisy (Herba Melissae),
kłącze tataraku (Rhizoma Calami)po 20,0 g każdego surowca.

Zioła wymieszać, pić 2–3 szklanki odwaru dziennie z jednej łyżki.


POMOC W MIGRENIE – co bywa przydatne, zanim sięgniesz po mocniejsze ZIOŁA

W domowych opisach często powtarza się myśl: długotrwałe, częste łykanie leków przeciwbólowych potrafi zemścić się na organizmie (i bywa, że sama codzienność tabletek napędza problem). Naturalne metody zwykle nie są „nokautem w 15 minut”, ale u części osób pomagają przejść atak łagodniej albo rzadziej do niego dopuszczać.

Terapia sokowa – pojawiają się soki z dyni, szpinaku oraz mieszanki warzywne (marchew–burak–ogórek, marchew–seler, marchew–szpinak). To bardziej kierunek „odżywczo–nawadniający” niż typowe działanie przeciwbólowe.

Akupresura i masaż – nacisk i masaż w obrębie stopy (okolice palucha), masaż skroni. W notatkach przewija się też spirytus bursztynowy do nacierania. Masaż i rozluźnienie bywają sensowne zwłaszcza, gdy w migrenę miesza się napięcie mięśniowe.

Magnez – bywa wymieniany jako wsparcie u części osób z migrenami, ale dawkowanie i forma powinny wynikać z tolerancji przewodu pokarmowego, diety i zaleceń lekarza/ulotki, nie z pojedynczej liczby z dawnych porad.

Ciepło lub woda – ciepły okład na skronie, ciepła czapka, gorący prysznic z kierowaniem strumienia na plecy i okolice kręgosłupa. W praktyce część osób w migrenie woli chłód, część ciepło – tu warto słuchać własnego organizmu i wybierać to, co realnie przynosi ulgę.

Terapia ziołowa (łagodna) – powoli popijane napary z melisy (Melissa officinalis), bazylii (Ocimum basilicum), lawendy (Lavandula angustifolia) czy majeranku (Origanum majorana). W wariancie „domowym” to zwykle łyżka ziela na filiżankę gorącej wody i kilka–kilkanaście minut naciągania. Jeśli chodzi o olejki eteryczne: nie stosuje się ich doustnie na własną rękę


CIEKAWOSTKA (z działu „tak kiedyś leczono” – nie do naśladowania)

W „Apteczce dla wiejskiego dworu” (1888) wspominano o chininie w dawkach liczonych w granach (nie w gramach) oraz o olejku terpentynowym, amoniaku płynnym i rozcieraniach. Dziś takie pomysły należy traktować teoretycznie, bo stosowanie terpentyny czy amoniaku (zwłaszcza doustnie) jest niebezpieczne. Czasem natomiast w przekazach przewija się prostsza obserwacja: u niektórych osób migrena potrafi „odpuścić” po mocnej herbacie z cytryną – co można rozumieć jako wpływ nawodnienia, bodźca smakowo-zapachowego i (czasem) kofeiny.


PRZECIWWSKAZANIA I OSTROŻNOŚĆ (ważne w migrenie)

Dziurawiec (Hypericum perforatum) wchodzi w liczne interakcje z lekami (w tym hormonalnymi i przeciwdepresyjnymi) i może nasilać nadwrażliwość na słońce. Złocień maruna (Tanacetum parthenium) nie jest dla każdego (m.in. ostrożność w ciąży i przy problemach z krzepnięciem). Jemioła (Viscum album) i arnika (Arnica montana) to rośliny, które wymagają szczególnej rozwagi. A wilcza jagoda (Atropa belladonna) należy do roślin silnie trujących – jej „zielarskie” użycia to historia farmakologii, nie materiał na domowe receptury. Jeśli przyjmujesz leki, masz choroby przewlekłe, jesteś w ciąży/karmisz albo migrena jest częsta i silna – warto omówić zioła z lekarzem lub fitoterapeutą.


ŹRÓDŁA

ISBN 83-202-0472-0
Postępy fitoterapii
Marta Leśnicka / „Zielska zioła i ziółka”
Leszek Wiktor Klimek / „Co może zwykła kapusta?”
„Leczymy się i gotujemy ze św. Hildegardą”
ISBN 83-7250-014-2
Sochacki / „Apteczka dla wiejskiego dworu” (1888)

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *