Olejek eteryczny eukaliptusowy
przez Maciej Skrzek · Opublikowano · Zaktualizowano
Są olejki eteryczne, które pachną jak wspomnienie wakacji, i są takie, które pachną jak ulga. Olejek eukaliptusowy kojarzy się z „prześwitem w zatokach”, czystszym oddechem i charakterystycznym, żywicznym chłodem. To jednak nie magia, tylko chemia rośliny i sposób, w jaki nasze błony śluzowe reagują na lotne cząsteczki.
Olejek eteryczny pozyskuje się najczęściej z liści i świeżych wierzchołków pędów eukaliptusa, zwłaszcza eukaliptusa gałkowego (Eucalyptus globulus).
To, co wąchamy, jest więc „destylatem” z zielonej tkanki – mocno skoncentrowanym wyciągiem lotnych związków, a nie naparem z liścia.
Skąd wywodzi się eukaliptus i dlaczego w ogóle robi się z niego olejek
Eukaliptus gałkowy (Eucalyptus globulus) wywodzi się z Australii i Tasmanii, a dziś rośnie także w wielu rejonach o ciepłym i umiarkowanym klimacie.
Przez lata stał się rośliną „praktyczną”: drewno wykorzystywano gospodarczo, a liście – dzięki bogactwu olejku – szybko trafiły do perfumerii, kosmetyków, a także do preparatów do higieny jamy ustnej i produktów „na przeziębienie”.
Warto pamiętać, że nie każdy „eukaliptus” pachnie identycznie. W farmakopei i monografiach dopuszcza się olejek bogaty w 1,8-cyneol (zwany też eukaliptolem), pozyskiwany z kilku gatunków (m.in. Eucalyptus globulus, Eucalyptus polybractea, Eucalyptus smithii). W praktyce oznacza to: skład może się nieco różnić zależnie od gatunku, miejsca uprawy i chemotypu – a wraz ze składem zmienia się „siła” i profil działania.
Co siedzi w kropli – czyli o 1,8-cyneolu i spółce
Najbardziej rozpoznawalnym składnikiem olejku eukaliptusowego jest 1,8-cyneol (eukaliptol). W olejkach farmakopealnych jest go zwykle bardzo dużo (często w okolicach lub powyżej 70%), a obok niego pojawiają się m.in. alfa- i beta-pinen, limonen, p-cymen czy alfa-terpineol.
To właśnie wysoka zawartość 1,8-cyneolu tłumaczy klasyczne skojarzenie olejku eukaliptusowego z drogami oddechowymi: związek ten wykazuje m.in. działanie przeciwzapalne, wpływa na wydzielinę w oskrzelach (jej rozrzedzenie i łatwiejsze usuwanie) oraz może modulować odpowiedź immunologiczną w obrębie błon śluzowych.
„Na bakterie” – co naprawdę mówią badania in vitro
W załączonej pracy oceniano aktywność olejku eukaliptusowego wobec bakterii tlenowych wyizolowanych z różnych zakażeń (jama ustna, drogi oddechowe, przewód pokarmowy, skóra). Zastosowano oznaczanie MIC, czyli najmniejszego stężenia hamującego wzrost bakterii.
Wynik jest bardzo „typowy” dla wielu olejków eterycznych: bakterie Gram-dodatnie okazały się ogólnie bardziej wrażliwe niż Gram-ujemne. W badaniu wzrost Gram-dodatnich ziarniaków i maczugowców był hamowany przy niższych stężeniach (rzędu ≤3,1–6,2 mg/ml), a Gram-ujemne pałeczki częściej wymagały wyższych stężeń (od 6,2 aż do ≥50 mg/ml), przy czym szczepy z rodzaju Pseudomonas należały do najmniej wrażliwych.
To ważna lekcja: „działa na bakterie” w laboratorium nie oznacza automatycznie „wyleczy infekcję” w człowieku. W realnym organizmie liczą się dawka, droga podania, bezpieczeństwo błon śluzowych, a także to, czy substancja dociera w miejsce zakażenia w stężeniu porównywalnym do tego z badania. Dlatego olejek warto traktować jako wsparcie i element higieny (np. w preparatach do jamy ustnej), a nie zamiennik leczenia zakażeń.
Olejek eukaliptusowy w objawach przeziębienia – co jest „klasycznym” zastosowaniem
W europejskich monografiach produkt z olejkiem eukaliptusowym opisuje się jako tradycyjny roślinny produkt leczniczy stosowany w łagodzeniu kaszlu towarzyszącego przeziębieniu oraz w objawowym łagodzeniu miejscowego bólu mięśni.
To dobrze pasuje do codziennego doświadczenia: zapach eukaliptusa „otwiera” nos, ułatwia oddychanie i bywa odbierany jako przynoszący ulgę. Mechanicznie pomaga też sama inhalacja parą (nawilżenie śluzówki), a lotne terpeny dodają efekt „przewietrzenia” oraz mogą wspierać fizjologiczne oczyszczanie dróg oddechowych.
Jak stosować rozsądnie – czyli dawka, forma i granice bezpieczeństwa
Jeśli mówimy o praktyce domowej, najważniejsze jest rozróżnienie: co innego olejek jako składnik zarejestrowanego preparatu, a co innego czysty olejek z buteleczki.
W monografii dotyczącej olejku (aetheroleum) opisano m.in. inhalacje w postaci kilku kropli dodanych do wrzątku (dla dorosłych i młodzieży: do 3–8 kropli na 250 ml gorącej wody, do 3 razy dziennie). Przy stosowaniu na skórę w gotowych postaciach (płynnych lub półstałych, np. 10%) wskazuje się aplikację cienkiej warstwy na klatkę piersiową i plecy kilka razy dziennie, zależnie od preparatu.
Jeśli jednak używasz czystego olejku eterycznego, trzymaj się zasady: nie na uszkodzoną lub podrażnioną skórę, nie do oczu i nie „na śluzówki”. Monografia wyraźnie ostrzega m.in. przed podrażnieniem przy kontakcie z okiem oraz przed aplikacją na skórę uszkodzoną.
Najważniejsze ostrzeżenia, o których mało kto mówi głośno
Olejek eukaliptusowy bywa traktowany jak „naturalny i łagodny”, a jednocześnie jest to substancja silnie skoncentrowana i potencjalnie toksyczna przy niewłaściwym użyciu. W wytycznych toksykologicznych podkreśla się, że olejek eukaliptusowy jest wysoce toksyczny po połknięciu, a objawy mogą pojawić się szybko; u dzieci nawet niewielka ilość może wywołać ciężkie objawy neurologiczne i oddechowe.
Są też przeciwwskazania specyficzne dla małych dzieci: w monografii wskazuje się zakaz stosowania u dzieci poniżej 30. miesiąca życia z powodu ryzyka skurczu krtani (laryngospazmu) wywoływanego przez preparaty zawierające 1,8-cyneol, a także przeciwwskazanie u dzieci z wywiadem drgawek (gorączkowych lub nie). W ciąży i w okresie karmienia – z braku wystarczających danych – stosowanie nie jest zalecane.
To są te fragmenty „zielarskiej mądrości”, które brzmią mało romantycznie, ale robią różnicę między wsparciem a kłopotem.
Mała ciekawostka na koniec: dlaczego raz „działa mocniej”, a raz słabiej
W badaniach mikrobiologicznych i w praktyce klinicznej wciąż wraca ten sam wątek: olejek eteryczny to nie jedna substancja, tylko mieszanina, a jej skład zależy od gatunku, miejsca uprawy, warunków i sposobu pozyskania.
Dlatego dwa olejki „eukaliptusowe” mogą pachnieć podobnie, a jednak zachowywać się inaczej w testach lub w odczuciu użytkownika.
Jeśli więc olejek ma być elementem Twojej apteczki domowej, wybieraj produkty z jasnym składem, przeznaczeniem i instrukcją użycia – najlepiej takie, które są przygotowane jako gotowy preparat do inhalacji lub nacierania, a nie „olejek do wszystkiego”.
Źródła
Ocena działania olejku eukaliptusowego na bakterie tlenowe, Postępy Fitoterapii 4/2010 (Czytelnia Medyczna BORGIS). Community herbal monograph on Eucalyptus globulus Labill., folium (EMA/HMPC/892618/2011).
Community herbal monograph on Eucalyptus globulus Labill., Eucalyptus polybractea R.T. Baker and/or Eucalyptus smithii R.T. Baker, aetheroleum (EMA/HMPC/307781/2012).
The Royal Children’s Hospital Melbourne – Clinical Practice Guidelines: Eucalyptus Oil Poisoning.

