Czepota puszysta — koci pazur w fitoterapi
przez Maciej Skrzek · Opublikowano · Zaktualizowano
Wprowadzenie
Czepota puszysta, znana szerzej jako vilcacora, koci pazur, uña de gato albo cat’s claw, to jedna z tych roślin, które do europejskiego zielarstwa trafiły nie z łąk i przydroży, lecz z głębi lasów Amazonii. Jej łacińska nazwa brzmi Uncaria tomentosa (Willd. ex Schult.) DC., a blisko spokrewnionym i również wykorzystywanym gatunkiem jest Uncaria guianensis (Aubl.) Gmel. Obie należą do rodziny marzanowatych, czyli Rubiaceae, i są kolczastymi lianami, których haczykowate ciernie przypominają pazury kota. Stąd właśnie wzięła się popularna nazwa tej rośliny.
W tradycyjnym lecznictwie Ameryki Południowej wykorzystywano głównie korę pędów i korę korzeni. Współczesne publikacje zielarskie opisują czepotę jako surowiec o działaniu przeciwzapalnym, antyoksydacyjnym i immunomodulującym, ale warto od razu zaznaczyć, że nie jest to roślina do beztroskiego, codziennego popijania bez zastanowienia. Jej skład chemiczny jest złożony, a działanie zależy od gatunku, części rośliny, miejsca zbioru, pory roku i tak zwanego chemotypu, czyli naturalnej odmiany chemicznej.
To właśnie ten ostatni szczegół jest szczególnie ciekawy. Uncaria tomentosa może występować w odmianie bogatszej w pentacykliczne alkaloidy oksyindolowe albo w odmianie, w której przeważają alkaloidy tetracykliczne. W literaturze podkreśla się, że te grupy związków mogą działać odmiennie, a nawet częściowo przeciwstawnie. Dlatego przy czepocie jakość surowca, standaryzacja i źródło pochodzenia mają większe znaczenie niż przy wielu pospolitych ziołach aptecznych.
Co znajduje się w czepocie puszystej
Najczęściej omawianą grupą związków czepoty są alkaloidy indolowe i oksyindolowe. Wśród nich wymienia się między innymi pteropodynę, izopteropodynę, mitrafilinę, izomitrafilinę, speciofilinę, unkarynę F, rynchofilinę i izorynchofilinę. Część z nich wiązano z wpływem na komórki układu odpornościowego, inne z oddziaływaniem na układ nerwowy, naczynia krwionośne i mięśnie gładkie.
Nie tylko alkaloidy są tu ważne. W korze czepoty stwierdzono także triterpeny, między innymi pochodne kwasu ursolowego i oleanolowego, sterole roślinne, w tym beta-sitosterol, katechiny, epikatechiny, procyjanidyny, garbniki oraz glikozydy kwasu chinowowego. W nowszych opracowaniach coraz częściej zwraca się uwagę, że działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne może wynikać nie z jednej „magicznej” substancji, lecz ze współpracy wielu metabolitów wtórnych.
W badaniach laboratoryjnych i na zwierzętach wyciągi z czepoty wykazywały aktywność przeciwutleniającą, przeciwzapalną, immunomodulującą i cytoprotekcyjną. W badaniach klinicznych danych jest mniej, a ich jakość bywa różna. Opisywano niewielkie próby dotyczące chorób stawów, zwłaszcza zmian zwyrodnieniowych i reumatoidalnych, jednak nie wystarcza to, by traktować czepotę jako samodzielny lek. Lepiej widzieć ją jako roślinę fitoterapeutyczną o interesującym profilu działania, ale wymagającą ostrożności.
Jak przygotowywano czepotę w praktyce zielarskiej
W tradycji południowoamerykańskiej czepota była najczęściej przygotowywana jako odwar z kory. Ma to sens, ponieważ surowcem jest twarda kora, a nie delikatny liść czy kwiat. W praktyce zielarskiej taki materiał zwykle gotuje się krótko pod przykryciem, aby wydobyć związki rozpuszczalne w wodzie. W Europie i w suplementacji spotyka się również kapsułki, tabletki, ekstrakty suche oraz nalewki.
W publikacjach zwraca się uwagę, że część alkaloidów czepoty słabiej rozpuszcza się w wodzie, a lepiej w słabych kwasach i alkoholu. Z tego powodu w recepturach spotyka się nalewki wodno-alkoholowe, najczęściej przygotowywane na alkoholu około 50%. W domowej praktyce nie oznacza to jednak, że należy swobodnie zwiększać dawki. Przy gotowych preparatach trzeba trzymać się zaleceń producenta, a przy chorobach przewlekłych, leczeniu onkologicznym, lekach przeciwzakrzepowych, immunosupresyjnych, przeciwnadciśnieniowych lub przeciwretrowirusowych konieczna jest konsultacja ze specjalistą.
Mieszanka wzmacniająca po infekcji
Pierwsza mieszanka łączy czepotę puszystą, czyli korę Uncaria tomentosa, z owocem dzikiej róży Rosa canina, kwiatem bzu czarnego Sambucus nigra i zielem jeżówki purpurowej Echinacea purpurea. Jest to kompozycja pomyślana nie jako lek na infekcję, lecz jako krótkie wsparcie w okresie osłabienia, kiedy organizm wraca do równowagi.
W proporcji zielarskiej można połączyć jedną część rozdrobnionej kory czepoty, dwie części owocu róży, jedną część kwiatu bzu czarnego i jedną część ziela jeżówki. Ponieważ czepota jest korą, najlepiej najpierw gotować ją łagodnie przez 10–15 minut, a dopiero potem gorącym odwarem zalać pozostałe, delikatniejsze surowce i pozostawić pod przykryciem na kolejne 10 minut. Tak przygotowany napój pije się w krótkich kuracjach, na przykład raz dziennie przez kilka dni, obserwując reakcję organizmu.
Mieszanka ta nie jest odpowiednia dla osób z chorobami autoimmunologicznymi, po przeszczepach, przy lekach obniżających odporność ani w czasie ciąży i karmienia piersią. Jeżówka i czepota mają charakter immunomodulujący, dlatego nie powinny być stosowane przypadkowo tam, gdzie układ odpornościowy wymaga ścisłej kontroli lekarskiej.
Mieszanka stawowa z czepotą
Druga mieszanka nawiązuje do tradycyjnego stosowania czepoty w dolegliwościach zapalnych i reumatycznych. Można tu połączyć korę Uncaria tomentosa z liściem pokrzywy zwyczajnej Urtica dioica, korzeniem hakorośli rozesłanej Harpagophytum procumbens oraz owocem dzikiej róży Rosa canina. Pokrzywa wnosi składniki mineralne i tradycyjnie bywała używana w mieszankach „czyszczących krew”, hakorośl jest znana z zastosowania przy dolegliwościach stawowych, a róża dostarcza garbników, polifenoli i kwasów organicznych.
W praktyce można zastosować jedną część czepoty, jedną część hakorośli, jedną część pokrzywy i dwie części owocu róży. Czepotę i hakorośl warto gotować razem przez około 15 minut, następnie odwarem zalać pokrzywę i różę. Po przecedzeniu pije się niewielką porcję raz dziennie, raczej okresowo niż stale.
Taka mieszanka nie zastępuje leczenia chorób stawów. Ostrożność jest konieczna przy chorobie wrzodowej, lekach przeciwzakrzepowych, lekach przeciwpłytkowych, planowanych zabiegach chirurgicznych oraz przy chorobach przewlekłych wymagających stałej farmakoterapii.
Mieszanka dla śluzówek przewodu pokarmowego
W tradycji amazońskiej czepota była używana również przy dolegliwościach żołądkowo-jelitowych. W łagodniejszej, europejskiej kompozycji można zestawić ją z korzeniem prawoślazu lekarskiego Althaea officinalis, kwiatem rumianku pospolitego Matricaria chamomilla oraz liściem babki lancetowatej Plantago lanceolata. Taka mieszanka nie ma „wypalać” problemu, lecz działać osłaniająco, wyciszająco i przeciwzapalnie w duchu klasycznych receptur śluzowych.
Najwygodniej przygotować ją dwuetapowo. Czepotę gotuje się osobno jako krótki odwar. Prawoślaz lepiej macerować w letniej wodzie, aby wydobyć śluzy, natomiast rumianek i babkę zaparza się jak zwykły napar. Następnie można połączyć te przetwory w jednej porcji. W proporcji mieszankowej stosuje się jedną część czepoty, dwie części prawoślazu, jedną część rumianku i jedną część babki lancetowatej.
Ten zestaw warto traktować jako wsparcie łagodnych, przejściowych podrażnień, a nie jako sposób na leczenie choroby wrzodowej, krwawień z przewodu pokarmowego czy długotrwałych bólów brzucha. Przy utrzymujących się objawach potrzebna jest diagnostyka, nie coraz mocniejsza herbata.
Mieszanka antyoksydacyjna
Czepota puszysta dobrze wpisuje się również w mieszanki o charakterze antyoksydacyjnym. Można połączyć ją z owocem aronii czarnoowocowej Aronia melanocarpa, owocem róży Rosa canina, hibiskusem szczawiowym Hibiscus sabdariffa i niewielką ilością liści zielonej herbaty Camellia sinensis. To kompozycja bogata w polifenole, antocyjany, katechiny i kwasy organiczne.
W proporcji można użyć jednej części czepoty, dwóch części aronii, dwóch części owocu róży, jednej części hibiskusa i połowy części zielonej herbaty. Czepotę najpierw gotuje się osobno, a gdy odwar nieco przestygnie, zalewa się nim pozostałe składniki. Zielona herbata nie lubi wrzątku, dlatego lepiej dodawać ją wtedy, gdy temperatura naparu spadnie mniej więcej do poziomu typowego dla parzenia herbat zielonych.
Mieszanka ma wyraźny, cierpkawo-kwaśny smak. Nie jest wskazana wieczorem u osób wrażliwych na kofeinę, jeśli zawiera zieloną herbatę. Przy nadkwaśności, refluksie lub wrażliwym żołądku hibiskus i aronia mogą okazać się zbyt kwaśne, dlatego wtedy warto zmniejszyć ich ilość albo wybrać łagodniejszą mieszankę śluzową.
Mieszanka tonizująca z korzeniem różeńca
W bardziej „adaptogennym” ujęciu czepotę można łączyć z różeńcem górskim Rhodiola rosea, owocem cytryńca chińskiego Schisandra chinensis i owocem głogu Crataegus monogyna lub Crataegus laevigata. Jest to mieszanka dla osób dorosłych, stosowana raczej krótkimi seriami w okresach przeciążenia, rekonwalescencji lub spadku sił.
W praktyce łączy się jedną część czepoty, pół części różeńca, jedną część cytryńca i jedną część owocu głogu. Czepotę przygotowuje się jako odwar, a owoce cytryńca i głogu można gotować razem z nią. Różeniec, jako surowiec silniej pobudzający u niektórych osób, lepiej stosować ostrożnie i nie wieczorem.
Ta mieszanka nie jest odpowiednia dla osób z nieuregulowanym nadciśnieniem, arytmiami, zaburzeniami snu, przy lekach psychiatrycznych, lekach nasercowych i w ciąży. Przy roślinach wpływających na odporność, układ nerwowy i krążenie zasada jest prosta: im silniejsza mieszanka, tym większa potrzeba ostrożności.
Nalewka z czepoty jako baza do mieszanek
W literaturze dotyczącej czepoty często podkreśla się znaczenie ekstraktów wodno-alkoholowych. Nalewkę z kory Uncaria tomentosa przygotowuje się zwykle na alkoholu około 50%, ponieważ część istotnych związków lepiej przechodzi do roztworów alkoholowych niż do samej wody. W domowej praktyce taka nalewka może być traktowana jako baza, którą łączy się z innymi nalewkami, na przykład z nalewką z owocu róży Rosa canina, nalewką z pokrzywy Urtica dioica albo nalewką z głogu Crataegus monogyna.
Nie jest to jednak preparat dla każdego. Nalewki mają wyższe stężenie substancji czynnych niż herbata, zawierają alkohol i łatwiej nimi przekroczyć rozsądną porcję. Dlatego przy czepocie bezpieczniej opierać się na gotowych, standaryzowanych preparatach albo na małych ilościach stosowanych okresowo. U osób przyjmujących leki każda nalewka z czepoty powinna być wcześniej omówiona z lekarzem lub farmaceutą.
Kiedy zachować szczególną ostrożność
Czepoty puszystej nie powinno się przedstawiać jako cudownego środka na odporność, raka, choroby wirusowe czy choroby autoimmunologiczne. Badania laboratoryjne są obiecujące, ale nie są tym samym, co dobrze potwierdzone działanie kliniczne u ludzi. Szczególnej ostrożności wymagają osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe, przeciwpłytkowe, przeciwnadciśnieniowe, przeciwretrowirusowe, immunosupresyjne oraz leki metabolizowane przez enzym CYP3A4. Czepoty nie zaleca się także w ciąży, podczas karmienia piersią, przed zabiegami chirurgicznymi oraz przy chorobach autoimmunologicznych bez zgody lekarza.
Warto też pamiętać o jakości surowca. W przypadku roślin egzotycznych ryzyko zafałszowania, niejednolitej standaryzacji i różnic chemotypowych jest większe niż przy roślinach lokalnych. Dlatego czepota puszysta jest rośliną ciekawą, ale wymagającą pokory. Nie należy do ziół, które można wrzucić do słoika tylko dlatego, że „wzmacniają organizm”. To raczej surowiec dla świadomej fitoterapii, gdzie znaczenie ma dawka, czas stosowania, jakość preparatu i stan zdrowia osoby, która po niego sięga.
Podsumowanie
Czepota puszysta, Uncaria tomentosa, jest jedną z najbardziej znanych roślin amazońskich w europejskiej fitoterapii. Jej siła nie polega na jednym składniku, lecz na złożonym zespole alkaloidów, triterpenów, steroli, procyjanidyn, katechin i pochodnych kwasu chinowowego. W tradycyjnych zastosowaniach łączono ją z odpornością, stanami zapalnymi, dolegliwościami stawowymi i przewodem pokarmowym. Współczesne badania częściowo tłumaczą te kierunki, ale jednocześnie pokazują, że surowiec wymaga standaryzacji i rozsądku.
W mieszankach zielarskich czepota najlepiej sprawdza się jako składnik pomocniczy, nie jako dominująca odpowiedź na każdą dolegliwość. Można łączyć ją z roślinami śluzowymi, antyoksydacyjnymi, stawowymi lub wzmacniającymi, ale zawsze z uwzględnieniem przeciwwskazań. To roślina z pogranicza tradycji i nowoczesnej fitochemii — fascynująca, lecz nie do lekceważenia.

