Skóra regeneruje się od środka – wsparcie ziołami i dietą

Wstęp – skóra jako lustro organizmu

Skóra to nie tylko „opakowanie” naszego ciała, ale pełnoprawny narząd o ogromnej powierzchni – u dorosłego człowieka ok. 2 m² i grubości od 0,5 do 5 mm. Tworzy go delikatny naskórek, bogata w kolagen skóra właściwa oraz tkanka podskórna, w której kryją się naczynia krwionośne i tłuszczowa warstwa ochronna. Na niewielkim fragmencie skóry – ok. 5 cm² – znajdziemy dziesiątki włosów, gruczołów potowych i łojowych, liczne zakończenia nerwowe oraz gęstą sieć naczyń włosowatych.

Tak zbudowana skóra potrafi: chronić nas przed czynnikami mechanicznymi, chemicznymi i drobnoustrojami, regulować temperaturę ciała, wydzielać pot i łój, a także wchłaniać część związków rozpuszczalnych w wodzie i tłuszczach.

Kiedy jednak organizm jest przeciążony – stresem, toksynami, niewłaściwym jedzeniem, lekami czy szkodliwymi warunkami pracy – skóra zaczyna pierwsza „alarmować”: pojawia się szorstkość, suchość, plamy, wypryski, stany zapalne. Wtedy same kremy czy zabiegi kosmetyczne przestają wystarczać. Potrzebne jest podejście całościowe: poprawa diety, odtruwanie organizmu, wsparcie witaminami, minerałami i ziołami działającymi od wewnątrz.



Skóra a dieta – od „zachodniego stylu życia” do talerza zielarza

W krajach o „zachodnim stylu życia” jemy dużo, ale często byle jak. Dominują produkty silnie przetworzone, rozjałowione z naturalnych składników, pełne cukru, tanich tłuszczów i dodatków technologicznych. To pożywienie sycące, ale ubogie – sprzyjające otyłości, cukrzycy, nadciśnieniu, miażdżycy i innym chorobom cywilizacyjnym. Skóra w takim trybie życia bardzo szybko traci blask i elastyczność.

Podstawą regeneracji skóry jest więc powrót do możliwie naturalnej, urozmaiconej diety:

  • pełne ziarna, kasze i pieczywo z mąki z pełnego przemiału (źródło błonnika, witamin z grupy B, krzemu, magnezu),

  • nasiona roślin strączkowych – dobra porcja białka roślinnego,

  • umiarkowana ilość białka zwierzęcego,

  • jak najwięcej warzyw i owoców, najlepiej świeżych, kiszonych lub w formie nieprzesłodzonych soków,

  • oleje roślinne bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe – najlepiej tłoczone na zimno, o naturalnej konfiguracji „cis”.

Nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) są budulcem błon komórkowych, wpływają na ich elastyczność, biorą udział w syntezie prostaglandyn i pomagają „wyłapywać” wolne rodniki. Bez nich nie ma mowy o zdrowej, dobrze nawilżonej skórze.

Coraz częściej mówi się też o nutraceutykach – związkach roślinnych o silnym działaniu biologicznym, którymi można wzbogacać dietę zubożoną przez przemysłową obróbkę. W świecie roślin znajdziemy ich tysiące; część z nich możemy dostarczać sobie właśnie w postaci ziołowych wyciągów doustnych.


Odtruwanie organizmu – tradycyjne „zioła czyszczące krew”

Już dawne zielniki zauważały związek między przeciążeniem organizmu toksynami a pogorszeniem wyglądu skóry: świąd, wypryski, ropne krosty, zaczerwienienie. W takich sytuacjach stosowano mieszanki określane jako „zioła czyszczące krew”. Dziś wiemy, że wiele z tych roślin działa moczopędnie, przeciwzapalnie, wspiera wątrobę i układ trawienny, ułatwiając usuwanie szkodliwych metabolitów.

Mieszanka odtruwająca nr 1

Skład:
korzeń łopianu (Bardanae radix) – 50 cz.
korzeń mniszka (Taraxaci radix) – 25 cz.
ziele drapacza (Cnici benedicti herba) – 25 cz.
ziele krwawnika (Millefolii herba) – 15 cz.
liść brzozy (Betulae folium) – 15 cz.

Przygotowanie i stosowanie:
Dobrze rozdrobnione zioła wymieszaj w podanych proporcjach. Do termosu wsyp ok. 1½ czubatej łyżki stołowej mieszanki, zalej 2½ szklanki wrzątku, zamknij i pozostaw na 1–2 godziny. Przecedź przez gęste sitko. Pij małymi porcjami w ciągu dnia, pomiędzy posiłkami. Naparu nie przechowuj do następnego dnia – każdego dnia przygotowuj świeżą porcję. Kurację prowadzi się przez 3–4 tygodnie, po czym robi tydzień przerwy i w razie potrzeby powtarza.

Rośliny z tej mieszanki działają odtruwająco, moczopędnie, przeciwzapalnie i rozkurczowo. Wspomagają pracę wątroby i nerek oraz pośrednio poprawiają wygląd skóry – szczególnie u osób z szarą, „zmęczoną” cerą i skłonnością do wyprysków.


Krzemionka i zioła krzemionkowe – wzmocnienie tkanki łącznej

W przypadku zmian zapalnych w głębszych warstwach skóry (cellulitis, liczne, twarde wykwity, skłonność do pękania naczynek) warto sięgnąć po rośliny bogate w rozpuszczalną krzemionkę (kwas ortokrzemowy). Krzem uczestniczy w budowie włókien kolagenowych, wzmacnia skórę, włosy, paznokcie, ściany naczyń, chrząstki i kości. Zapotrzebowanie na krzem ocenia się na 20–30 mg na dobę, a dieta współczesna często nie pokrywa tej ilości.

Mieszanka krzemionkowa nr 2

Skład:
ziele skrzypu (Equiseti herba) – 50 cz.
ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba) – 25 cz.
liść pokrzywy (Urticae folium) – 25 cz.
liść babki lancetowatej (Plantaginis lanceolatae folium) – 15 cz.
kłącze perzu (Agropyri rhizoma) – 15 cz.

Przygotowanie i stosowanie:
Zioła wymieszaj i lekko rozdrobnij. 1½ czubatej łyżki stołowej mieszanki zalej 2½ szklanki wody o temperaturze pokojowej i odstaw na ok. 30 minut, aby napęczniały. Następnie gotuj całość 15–20 minut pod przykryciem na małym ogniu. Gorący odwar natychmiast przecedź przez gęste sitko do termosu. Pij porcjami w ciągu dnia, pomiędzy posiłkami. Kurację prowadzi się kilka tygodni, po czym robi się tygodniową przerwę i można ją powtórzyć.

Taka mieszanka wzmacnia tkankę łączną, działa lekko moczopędnie i przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu się skóry, wspiera włosy, paznokcie i naczynia krwionośne.


Witamina C – przyjaciel kolagenu i tarcza antyoksydacyjna

Drugim filarem wsparcia skóry od wewnątrz jest witamina C. Człowiek nie potrafi jej wytwarzać ani magazynować, musi więc codziennie dostarczać ją z pokarmem – głównie świeżymi warzywami i owocami.

Najważniejsze działania witaminy C w kontekście skóry:

  • metaboliczne – silnie pobudza produkcję kolagenu w skórze, wpływa na gospodarkę cholesterolu, pomaga regulować wytwarzanie melaniny (plamy pigmentacyjne), zwiększa wchłanianie żelaza i aktywność kwasu foliowego;

  • odtruwające – przyspiesza usuwanie metali ciężkich i części związków potencjalnie rakotwórczych, m.in. nitrozoamin czy benzopirenu;

  • odpornościowe – wzmacnia układ immunologiczny, pomaga przejść łagodniej infekcje bakteryjne i wirusowe, wspiera rekonwalescencję, gojenie ran i oparzeń;

  • antyoksydacyjne – „wymiata” wolne rodniki tlenowe, które odpowiadają za przyspieszone starzenie się skóry i rozwój wielu chorób zwyrodnieniowych.

Klasyczna, minimalna dawka 60 mg na dobę zabezpiecza jedynie przed szkorbutem. Współczesne badania sugerują, że dla wsparcia procesów regeneracji i ochrony przed stresem oksydacyjnym korzystne może być przyjmowanie ok. 200 mg dziennie, a u osób starszych lub przewlekle chorych – nawet więcej, zawsze po konsultacji z lekarzem.

Na rynku są dostępne preparaty witaminy C łączonej z sodem, potasem, wapniem, magnezem czy cynkiem – są łagodniejsze dla żołądka, co ma znaczenie u osób wrażliwych.


Witaminy, minerały i ODA – kiedy potrzebna jest suplementacja

W idealnym świecie wszystko, czego potrzebuje nasza skóra, pochodziłoby z talerza. W praktyce jadłospis bywa ubogi, a z wiekiem maleje zdolność trawienia i wchłaniania, rośnie za to obciążenie organizmu lekami, stresem i toksynami. Wtedy z pomocą przychodzi rozsądna suplementacja.

Klasyczne normy żywieniowe (RDA – Recommended Dietary Allowances) określają dawki witamin i mikroelementów, które mają zapobiegać jawnym niedoborom, czyli – mówiąc wprost – chorobom z braku. W praktyce często są to wartości minimalne. Część specjalistów żywienia klinicznego wprowadziła pojęcie ODA – Optimal Daily Allowances – dawek optymalnych, nieco wyższych, wspierających nie tylko „brak choroby”, ale i dobrą kondycję, wydolność i sprawną regenerację skóry.

Wśród składników szczególnie ważnych dla skóry wymienia się m.in.:

  • witaminę A i beta-karoten – regulacja rogowacenia naskórka, ochrona nabłonków;

  • witaminy z grupy B – prawidłowa praca gruczołów łojowych, układu nerwowego i naczyń;

  • witaminy C i E – silne antyoksydanty, wsparcie produkcji kolagenu i ochrona błon komórkowych;

  • kwas foliowy i pantotenowy – udział w podziałach komórek, regeneracji naskórka;

  • cynk, miedź, selen, jod, magnez, wapń oraz krzem – liczne funkcje enzymatyczne, budowa tkanki łącznej, gospodarka hormonalna i przeciwutleniająca.

Po preparaty z tymi składnikami warto sięgać przede wszystkim wtedy, gdy dieta jest ewidentnie uboga, występuje przewlekłe zmęczenie, trudności w gojeniu ran, chroniczne stany zapalne skóry lub rekonwalescencja po ciężkich chorobach. Dawkowanie powinno być jednak zawsze dostosowane indywidualnie – zwłaszcza u osób starszych, przy chorobach przewlekłych i w ciąży.


Roślinni sprzymierzeńcy skóry: antocyjany i oleje lecznicze

Oprócz witamin i minerałów warto pamiętać o roślinnych „specjalistach od naczyń i kolagenu”:

  • antocyjanozydy – barwniki owoców o ciemnych kolorach (aronia, jagody, czarna porzeczka, borówka, wiśnia). Wzmacniają naczynia włosowate, działają antyoksydacyjnie, wspierają odbudowę kolagenu i chronią narząd wzroku. Można je przyjmować jedząc owoce lub w postaci skoncentrowanych preparatów.

  • lecznicze oleje roślinne – zwłaszcza te bogate w kwas gamma-linolenowy (GLA), np. z nasion wiesiołka czy ogórecznika. Wspierają elastyczność skóry, zmniejszają skłonność do przesuszeń, mogą łagodzić objawy niektórych dermatoz.


Ruch, oddech, krążenie – czyli kinezyterapia

Na koniec coś, o czym łatwo zapomnieć, gdy szukamy „magicznego preparatu”: ruch. Dobre ukrwienie skóry, sprawne krążenie limfy, dotlenienie tkanek – to wszystko zależy od naszego codziennego poruszania się. Taniec, pływanie, spacery, ćwiczenia rozciągające, łagodne gry ruchowe – w fitoterapeutycznych opracowaniach znajdziemy je pod nazwą „kinezyterapia”, czyli leczenie ruchem.

Bez tego nawet najlepsze zioła i suplementy będą działały słabiej.


Podsumowanie – jak wspierać regenerację skóry od wewnątrz

Regeneracja skóry to proces wieloetapowy. Same kosmetyki zewnętrzne są tylko jego wierzchołkiem. Aby naprawdę zadbać o skórę, warto:

  1. uporządkować dietę – więcej naturalnych produktów, mniej żywności przetworzonej,

  2. wspierać organizm w odtruwaniu – stosując okresowo mieszanki ziół „czyszczących krew”,

  3. zadbać o podaż krzemu – poprzez zioła krzemionkowe,

  4. dostarczać odpowiedniej ilości witaminy C oraz innych witamin i mikroelementów,

  5. sięgać po roślinne nutraceutyki (antocyjany, oleje bogate w GLA),

  6. nie zapominać o ruchu, oddechu i odpoczynku.

Pamiętaj, że opisane tu mieszanki i dawki mają charakter edukacyjny i nie zastępują indywidualnej porady lekarskiej czy konsultacji z fitoterapeutą. W przypadku chorób przewlekłych, przyjmowania leków, ciąży, karmienia piersią lub planowania dłuższej kuracji ziołowej warto skonsultować się ze specjalistą.

Tak prowadzone, całościowe podejście – jednocześnie od wewnątrz i z zewnątrz – pozwala skórze wrócić do roli, którą dawne zielniki nazywały „zwierciadłem zdrowia całego organizmu”.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *