Kłącze perzu — zapomniany surowiec z pól i ogrodów
przez Maciej Skrzek · Opublikowano · Zaktualizowano
Wprowadzenie
Perz właściwy, znany botanikom jako Elymus repens (L.) Gould, dawniej również Agropyron repens (L.) P. Beauv. oraz Triticum repens L., większości ogrodników kojarzy się przede wszystkim z uporczywym chwastem. Jego długie, jasne, rozłogowe kłącza potrafią przerastać grządki, pola i trawniki tak skutecznie, że walka z nim bywa zajęciem na całe sezony. A jednak właśnie ta podziemna, trudna do wytępienia część rośliny od dawna była zbierana jako surowiec zielarski.
W dawnych zielnikach i podręcznikach farmakognozji kłącze perzu występuje pod nazwą Graminis rhizoma albo Agropyri repentis rhizoma. Zbierano je najczęściej wiosną lub jesienią, przy okazji oczyszczania pól. Po wykopaniu kłącza należało oczyścić z ziemi, odrzucić korzenie przybyszowe i resztki liści, a następnie suszyć w cieniu, w miejscu przewiewnym. Dobrze przygotowany surowiec jest jasnożółty, lśniący, łamliwy, o słodkawym smaku i prawie bez zapachu.
W kłączu perzu znajdują się przede wszystkim węglowodany, w tym fruktany, trytycyna, śluzy, mannitol i inozytol. Obecne są również związki mineralne, kwas krzemowy, kwasy organiczne, niewielka ilość olejku eterycznego oraz związki fenolowe. Ten skład dobrze tłumaczy tradycyjne zastosowanie perzu jako zioła łagodnie moczopędnego, osłaniającego i wspierającego przemianę materii.
Najbardziej znane zastosowanie kłącza perzu dotyczy układu moczowego. W zielarstwie wykorzystywano je przy skłonności do podrażnienia pęcherza, w stanach zapalnych dróg moczowych, przy uczuciu pieczenia, parcia na mocz i jako zioło „przepłukujące”. Dawne zastosowania ludowe były jednak szersze. Odwary z perzu podawano także przy problemach skórnych, reumatycznych, zaburzeniach przemiany materii, a dzięki obecności śluzów również przy podrażnieniach górnych dróg oddechowych.
Warto pamiętać, że perz nie jest ziołem gwałtownym. Jego działanie jest raczej łagodne, stopniowe i najlepiej pasuje do mieszanek, w których towarzyszą mu inne rośliny o podobnym kierunku działania. W domowym zielarstwie najczęściej przygotowuje się z niego odwar lub napar, choć przy twardszych kłączach odwar bywa sposobem bardziej tradycyjnym.
Mieszanka moczopędna z kłączem perzu
Klasyczna mieszanka przy podrażnieniu dróg moczowych może opierać się na kłączu perzu, liściu brzozy, zielu skrzypu i liściu pokrzywy. Kłącze perzu, czyli Graminis rhizoma, stanowi tu bazę łagodnie moczopędną i osłaniającą. Liść brzozy brodawkowatej, Betula pendula Roth, tradycyjnie wspiera wydalanie moczu. Ziele skrzypu polnego, Equisetum arvense L., wnosi związki krzemowe, a liść pokrzywy zwyczajnej, Urtica dioica L., dopełnia mieszankę jako surowiec mineralny i oczyszczający.
Taką mieszankę można przygotować z równych części kłącza perzu, liścia brzozy, ziela skrzypu i liścia pokrzywy. Jedną łyżkę mieszanki zalewa się szklanką wrzącej wody i ogrzewa łagodnie przez kilka minut, po czym odstawia pod przykryciem na około kwadrans. Po przecedzeniu pije się ciepły napar lub lekki odwar dwa razy dziennie. W tradycyjnym stosowaniu ważne było jednoczesne przyjmowanie większej ilości płynów, ponieważ mieszanki tego typu mają działać przez łagodne „przepłukiwanie” dróg moczowych.
Taka kompozycja dobrze wpisuje się w dawny sposób myślenia o perzu. Nie traktowano go jako rośliny silnej i natychmiastowej, lecz jako zioło, które pomaga organizmowi usuwać nadmiar wody i produkty przemiany materii. Przy bólu, gorączce, krwi w moczu, obrzękach lub podejrzeniu zakażenia dróg moczowych nie należy jednak poprzestawać na ziołach i trzeba skonsultować się z lekarzem.
Mieszanka na „przepłukanie” pęcherza
W łagodnych dolegliwościach pęcherza, zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się uczucie drażliwości i częstsze oddawanie moczu, kłącze perzu można łączyć z liściem mącznicy lekarskiej, zielem nawłoci i kwiatem rumianku. Mącznica lekarska, Arctostaphylos uva-ursi (L.) Spreng., była w zielarstwie ceniona jako surowiec związany z drogami moczowymi. Nawłoć pospolita lub nawłoć kanadyjska, Solidago virgaurea L. albo Solidago canadensis L., wspiera diurezę, a rumianek pospolity, Matricaria chamomilla L., łagodzi i uzupełnia mieszankę.
W tej mieszance perz pełni funkcję zioła podstawowego. Można użyć dwóch części kłącza perzu, jednej części ziela nawłoci, jednej części kwiatu rumianku i pół części liścia mącznicy. Ze względu na obecność mącznicy nie powinna być to mieszanka stosowana długo ani bez umiaru. Najczęściej przygotowuje się ją jako napar z jednej łyżki ziół na szklankę wody i pije raz lub dwa razy dziennie przez krótki czas.
Dawne przepisy na mieszanki „pęcherzowe” często łączyły zioła moczopędne z osłaniającymi i łagodzącymi. Perz pasuje tu bardzo dobrze, ponieważ nie tylko zwiększa ilość wydalanego moczu, ale dzięki śluzom może działać łagodząco na podrażnione błony śluzowe. W praktyce domowej trzeba jednak pamiętać, że przy objawach zakażenia, nasilonym bólu lub nawrotowych problemach z pęcherzem zioła mogą być jedynie dodatkiem, a nie zastępstwem leczenia.
Mieszanka przy piasku nerkowym i skłonności do złogów
W tradycji zielarskiej kłącze perzu pojawiało się również w mieszankach stosowanych przy skłonności do tak zwanego piasku nerkowego. W takim zestawieniu łączono je z zielem połonicznika, liściem brzozy i zielem skrzypu. Połonicznik nagi, Herniaria glabra L., był surowcem znanym w ziołolecznictwie ludowym przy dolegliwościach układu moczowego. Brzoza, Betula pendula Roth, i skrzyp, Equisetum arvense L., uzupełniają działanie moczopędne i mineralne.
Mieszankę można przygotować z dwóch części kłącza perzu, jednej części ziela połonicznika, jednej części liścia brzozy i jednej części ziela skrzypu. Jedną łyżkę ziół zalewa się szklanką gorącej wody, gotuje bardzo łagodnie przez około pięć minut i odstawia pod przykryciem. Pije się po przecedzeniu, zwykle raz lub dwa razy dziennie, pamiętając o odpowiednim nawodnieniu.
Nie jest to mieszanka do stosowania przy ostrej kolce nerkowej, silnym bólu ani zatrzymaniu moczu. Tradycyjnie traktowano ją raczej jako wsparcie dla osób ze skłonnością do odkładania się osadów i przy potrzebie łagodnego zwiększenia diurezy. Współczesne badania nad wpływem perzu na kamicę nie dają jednoznacznego potwierdzenia takiego działania, dlatego warto zachować rozsądek i nie nadawać mu większej mocy, niż wynika z praktyki zielarskiej.
Mieszanka wspierająca przemianę materii
Kłącze perzu było dawniej stosowane także przy problemach skórnych, czyrakach, wypryskach i dolegliwościach reumatycznych, które łączono z zaburzeniami przemiany materii. W takim ujęciu nie działało „na skórę” bezpośrednio, ale miało wspierać wydalanie i oczyszczanie organizmu. Do takiej mieszanki można połączyć perz z korzeniem mniszka, liściem pokrzywy i zielem fiołka trójbarwnego.
Korzeń mniszka lekarskiego, Taraxacum officinale F.H. Wigg., wspiera pracę wątroby i trawienie. Pokrzywa zwyczajna, Urtica dioica L., wnosi składniki mineralne i działanie moczopędne. Fiołek trójbarwny, Viola tricolor L., był tradycyjnie stosowany przy problemach skórnych, zwłaszcza u osób z cerą skłonną do wyprysków. Perz właściwy, Elymus repens (L.) Gould, spaja tę mieszankę jako surowiec łagodnie moczopędny i regulujący.
Można użyć dwóch części kłącza perzu, jednej części korzenia mniszka, jednej części liścia pokrzywy i jednej części ziela fiołka trójbarwnego. Ponieważ w mieszance znajdują się twardsze surowce, najlepiej przygotować z niej odwar. Łyżkę mieszanki zalewa się szklanką wody, doprowadza do wrzenia i gotuje na małym ogniu przez kilka minut. Po odstawieniu i przecedzeniu pije się raz dziennie, najlepiej w kuracjach krótkich, z przerwami.
To przykład mieszanki, która dobrze oddaje dawny język zielarstwa. Mówiono w nim o „czyszczeniu krwi”, „odprowadzaniu złych soków” i poprawie przemiany materii. Dzisiaj opisalibyśmy to ostrożniej: jako wsparcie diurezy, trawienia i procesów wydalania. Nie zastępuje to leczenia chorób skóry, cukrzycy, dny moczanowej czy chorób reumatycznych, ale pokazuje, jak szeroko patrzono kiedyś na zioła polne.
Mieszanka łagodząca przy kaszlu i podrażnieniu gardła
Choć perz kojarzy się głównie z układem moczowym, obecność śluzów sprawia, że w dawnych zastosowaniach pojawiał się także przy kaszlu i podrażnieniu górnych dróg oddechowych. W takiej mieszance można zestawić go z korzeniem prawoślazu, liściem babki lancetowatej i kwiatem ślazu.
Korzeń prawoślazu lekarskiego, Althaea officinalis L., jest jednym z najważniejszych surowców śluzowych. Babka lancetowata, Plantago lanceolata L., była tradycyjnie stosowana przy kaszlu i chrypce. Ślaz dziki, Malva sylvestris L., działa osłaniająco na błony śluzowe. Kłącze perzu, Graminis rhizoma, wzmacnia łagodzący charakter mieszanki i dodaje jej delikatnie słodkawego smaku.
Do przygotowania można użyć jednej części kłącza perzu, jednej części korzenia prawoślazu, jednej części liścia babki lancetowatej i jednej części kwiatu ślazu. Przy surowcach śluzowych dobrze sprawdza się macerat lub łagodny napar. Łyżkę mieszanki można zalać letnią wodą i odstawić na kilka godzin, a następnie lekko podgrzać przed wypiciem. Można też przygotować napar, pilnując, by nie gotować długo delikatnych kwiatów i liści.
Taka mieszanka nie jest środkiem na poważne infekcje, ale może być domowym wsparciem przy suchości gardła, chrypce i drażniącym kaszlu. Jej charakter jest łagodny, osłaniający i dobrze pasuje do jesienno-zimowej apteczki zielarskiej.
Prosty odwar z samego kłącza perzu
Najprostszym sposobem użycia perzu pozostaje odwar z samego kłącza. Rozdrobniony surowiec zalewa się wodą, doprowadza do wrzenia i gotuje kilka minut na małym ogniu. Następnie odstawia się go pod przykryciem i przecedza. W praktyce zielarskiej dla dorosłych i młodzieży powyżej 12. roku życia stosowano zwykle kilka gramów surowca dziennie, podzielonych na porcje. W opracowaniach współczesnych pojawiają się dawki rzędu 6–9 g surowca na dobę, a w monografiach europejskich także szerszy zakres dla naparów i odwarów.
Odwar z perzu ma smak delikatny, lekko słodkawy i trawiasty. Nie jest ziołem efektownym, pachnącym ani ostrym. Właśnie w tej niepozorności kryje się jednak jego wartość. To surowiec polny, prosty, dobrze znany dawnym zielarzom, który przez wieki przechodził z praktyki ludowej do aptecznych spisów i z powrotem.
Ostrożność i przeciwwskazania
Kłącze perzu uchodzi za surowiec łagodny, jednak nie każdy powinien stosować zioła moczopędne bez zastanowienia. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z obrzękami wynikającymi z niewydolności serca lub nerek. W takich sytuacjach zwiększanie ilości wypijanych płynów i stosowanie mieszanek „przepłukujących” wymaga konsultacji lekarskiej.
Zioła moczopędne nie są też właściwym wyborem przy ostrych, silnych objawach ze strony układu moczowego, gorączce, bólu nerek, krwiomoczu, zatrzymaniu moczu lub nawracających infekcjach. W takich przypadkach potrzebna jest diagnostyka. Perz może być rośliną wspierającą, ale nie powinien zasłaniać sytuacji wymagającej leczenia.
W domowym zielarstwie warto wrócić do perzu z większą życzliwością. To roślina, którą przez lata wyrywano z pól i ogrodów z irytacją, a jednocześnie suszono, krojono i przechowywano jako cenny surowiec. Kłącze perzu przypomina, że granica między chwastem a rośliną leczniczą często zależy od tego, czy umiemy spojrzeć pod powierzchnię ziemi.

